Salame di cioccolato in sfere

 


 

Le sfere di salame al cioccolato


Questa è una ricetta antica dove le nostre mamme e nonne con poche cose creavano un dolce buono è sfizioso, ed anche un dolce di recupero che permette di consumare tutti i vari biscotti che avanzano nelle dispense di nostre case. Formando le sfere si crea un dessert appetitoso e elegante.

Pralinki kakaowe (blok kakaow)

 

Salame al cioccolato in sfere

 
Ingredienti:
  • 500 g di biscotti sbriciolati
  • 190 g di burro
  • 4 cucchiai grandi d’acqua
  • 2 cucchiai grandi di alcool (ad es. Brandy, rum)
  • 150 g di zucchero
  • 3 cucchiai grandi di cacao amaro in polvere
  • 1 tuorlo d’uovo
  • buccia d’arancia grattugiata o un aroma d’arancia

 

Per guarnizione a secondo del gusto:
  • una manciata di biscotti frantumati lasciati dalla ricetta
  • noci o pistacchi tritati
  • trucioli di cocco
  • cioccolato fuso (amaro, al latte o bianco)
 
Procedimento:
In una pentola grande, sciolgo il burro, aggiungo zucchero, cacao e acqua, mescolo tutti gli ingredienti con cura in modo da creare il cioccolato fuso bello e lucido. La pentola lascio a fuoco basso ancora per 5-7 minuti.
Alla fine aggiungo il rum e buccia d”arancia scottata e ben lavata (o l’aroma d’arancia). Faccio raffreddare il cioccolato, quando sarà freddo però ancora liquido incorporo un tuorlo d’uovo e verso i biscotti, mescolo tutto veloce e comincio immediatamente a formare le sfere di circa 2,5 – 3 cm di diametro. Decoro subito passando le sfere nei biscotti sbriciolati o un’altra guarnizione a vostro piacere.
Usare 2-3 tipi di granella differenti danno un interessante effetto decorativo.
I dolcetti pronti li metto nel frigo, dopo qualche ore sono buoni da mangiare.
Se non abbiamo tempo per formare le sfere, il composto di cioccolato lo possiamo mettere nella forma da plum cake rivestita prima con carta da forno.
Le sfere conservate nel frigorifero durano circa 3-4 giorni, mettendo nel congelatore possiamo goderle per un periodo più lungo, è sufficiente rimuoverle 2-3 ore prima del consumo.
Joanna e Gabriele

 

Praliny kakaowe – (blok kakaowy)


 

 Praliny kakaowe 


Przepis na poczciwy blok kakaowy, który pamięta jeszcze czasy Polski komunistycznej przekształciłam w eleganckie i przede wszystkim bardzo apetyczne praliny kakaowe.
 
Składniki:

 

  • 500 g pokruszonych herbatników (garść pozostawić do obtoczenia)
  • 190 g masła lub margaryny
  • 4 duże łyżki wody
  • 2 duże łyżki alkoholu (np. brandy, rum)
  • 150 g cukru
  • 3 duże łyżki kakao
  • 1 żółtko
  • tarta skórka z pomarańczy lub zapach pomarańczowy
 
Do obtoczenia (do wyboru):

 

  • garść najdrobniej rozkruszonych herbatników
  • wiórki kokosowe 
  • posypka z orzechów włoskich lub pistacjowych 
  • polewa z czekolady mlecznej, gorzkiej lub białej    
 
Przygotowanie:
W większym garnku rozpuszczam masło, dodaję cukier, kakao i wodę, mieszam wszystkie składniki bardzo dokładnie, tak aby powstała błyszcząca masa czekoladowa, pozostawiam na małym ogniu i gotuję jeszcze ok. 5-7 minut.
Pod koniec wlewam rum i ścieram skórkę z dobrze umytej i wyparzonej pomarańczy (lub zapach pomarańczowy). Masę pozostawiam do ostudzenia,  następnie dodaję  żółtko oraz wsypuję drobno pokruszone herbatniki (garść pozostawiam do obtoczenia). Całość dokładnie mieszam i zaczynam od razu formować w dłoniach kulki ok.3 – 3,5 cm średnicy. Gotowe kulki obtaczam w wybranej posypce (ciekawy efekt dekoracyjny daje użycie 2-3 różnych typów). Tak przygotowane ciastka wstawiam do lodówki. Po paru godzinach są dobre do jedzenia.
Jeśli nie mamy czasu na formowanie kulek, masę można przełożyć do foremki keksowej wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia.
Blok kakaowy czy kulki kakaowe przechowuję w lodówce ok.3-4 dni, ale jeśli zamrozimy możemy cieszyć się nimi przez dłuży czas, wystarczy wyjąć na 2-3 godziny przed spożyciem.
Joanna Justyna

 

Frittelle veneziane


 

FRITTELLE TRADIZIONALI DI CARNEVALE CON L’UVETTA O FARCITE CON CREMA PASTICCERA

Per il periodo di carnevale vi lascio la ricetta di frittelle soffici e molto golose.

Ingredienti:

 

  • 250 ml di acqua
  • 50 g di burro
  • 200 g di farina tipo 00
  • 50 g di zucchero
  • 3-4 uova
  • 1 bustina di zucchero vanigliato
  • buccia di limone grattugiata (o fialetta di limone)
  • 1 cucchiaino (raso da té) di lievito
  • una presa di sale

 

  • olio di semi per friggere
  • zucchero a velo
  • uvetta secca o crema pasticciera per farcire

 

Procedimento:
Metto l’acqua, burro e sale in una pentola e faccio bollire, quindi tolgo dal fuoco per mettere la farina tutta in una volta nel liquido caldo, mescolo veloce e molto bene. Dalla pasta si forma una palla compatta. Rimetto la pentola sul fuoco e cucino ancora per un minuto. Sposto la palla sulla terrina e faccio raffreddare. Quando la pasta diventa tiepida incorporo lo zucchero, buccia di limone (o aroma di limone), zucchero vanigliato e uova – uno alla volta. Mescolo tutto con la frusta fino a che l’impasto si presenta lucido, senza i grumi e cade pesantemente dal cucchiaio. Per l’ultimo metto il lievito artificiale e uvetta secca ammollate prima nel acqua (nella versione con uvetta).
Attenzione: l’impasto lavorato più a lungo incorpora più l’aria e dopo cresce meglio durante la frittura.
Friggo nell’olio bollente finché prendono un bel colore d’ambra.
Nella versione farcita riempio le frittelle fredde con la crema pasticciera aiutando da saccapoche (sacca da pasticcere).
Alla fine metto lo zucchero a velo.
Joanna e Gabriele

 

Karnawałowe pączuszki weneckie

 


 

TRADYCYJNE PĄCZKI SMAŻONE W CZASIE KARNAWAŁU W WENECJI

 

Karnawał już za pasem, zapraszam więc na pyszne, puszyste pączuszki rodem z Wenecji

 

FRITTELLE ALLA VENEZIANA

 
Składniki:
  • 250 ml wody
  • 50 g masła
  • 200 g mąki
  • 50 g cukru
  • 3-4 jajka
  • 1 cukier waniliowy
  • tarta skórka z cytryny lub zapach cytrynowy
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • olej rzepakowy do smażenia
  • cukier puder do posypania
  • rodzynki lub krem do wypełnienia pączków przygotowany na bazie mleka, żółtek i mąki .
 
Przygotowanie:

Do garnka wlewam wodę, dodaję masło oraz szczyptę soli, doprowadzam do zagotowania po czym, zestawiam z gazu i do gorącego płynu wsypuję wszystką mąkę za jednym zamachem, szybko i dokładnie mieszam mikserem lub łyżką, tak aby powstała jednolita masa. Powstałe ciasto powtórnie na krótko stawiam na gazie i gotuję przez ok. 1 minutę, następnie przekładam do miski i pozostawiam do wystygnięcia. Do ostudzonego ciasta dodaję cukier, skórkę z cytryny (lub zapach cytrynowy), cukier waniliowy i wbijam kolejno po jednym jajku. Całość mieszam mikserem do momentu, aż ciasto prezentuje się błyszczące, bez grudek i ciężko opada z łyżki. Na końcu wsypuję proszek do pieczenia i namoczone rodzynki (w wersji z rodzynkami) wszystko mieszam jeszcze raz.

Uwaga: Im dłużej ciasto jest wyrabiane, tym lepiej jest napowietrzone i doskonale rośnie podczas smażenia.
Pączki smażę w głębokim tłuszczu pomagając sobie łyżką, aż do ich bursztynowego koloru.
W wersji z kremem, ostudzone pączuszki wypełniam kremem za pomocą rękawa cukierniczego.
Na końcu posypuję cukrem pudrem.
Joanna Justyna

 

Panna cotta fatta a casa


 

PANNA COTTA

 

Per fare la panna cotta tante volte sembra difficile, compriamo in negozio preparati artificiali in polvere, non pensando quanto facile è prepararla a casa con pochi ingredienti e pochissimo tempo.
Ingredienti:
  • 500 ml di panna fresca
  • zucchero vanigliato (vanillina)
  • 3-4 foglie di gelatina
  • 2-3 cucchiai grandi di zucchero (a seconda del gusto)
panna cotta
Preparazione:
Immergo le foglie di gelatina nell’acqua fredda per 10 minuti. Verso la panna nella pentola, aggiungo zucchero e zucchero vanigliato e metto sul fuoco, mescolando di tanto in tanto, dopo di che aggiungo la gelatina strizzata dall’acqua. Lascio che la panna raggiunga il bollore, abbasso la fiamma e faccio sobbollire per circa 2 minuti, mescolo continuamente.
In un contenitore con acqua fredda faccio raffreddare il pentolino con panna cotta, mescolo ogni tanto, altrimenti si formerà una brutta pellicina. Quando il liquido diventa tiepido verso negli stampi o bicchieri e li metto in frigo per almeno 3 ore. Prima di servire decoro con salsa di frutti di bosco e sopra metto della frutta fresca.
Se desiderate ridurre il contenuto calorico del dessert, è possibile utilizzare 350 ml di crema e 150 ml di latte intero aggiungendo 1 foglia di gelatina in più. Invece di zucchero possiamo usare il miele.
Joanna e Gabriele

 

Panna cotta czyli gotowana śmietanka


 

WŁOSKA PANNA COTTA

 
Na specjalne życzenie mojego bratanka dzielę się dzisiaj z Wami przepisem na prosty i niezwykle smaczny włoski deser –  panna cottę.
Panna cotta to nic innego jak gotowana słodka śmietana aromatyzowana wanilią i podawana najczęściej z sosem z owoców leśnych. Pycha!…
Oprócz wariacji z sosem owocowym, można ją również dekorować toppingiem czekoladowym, wówczas w smaku przypomina nasze ptasie mleczko lub sosem karmelowym, który także wyśmienicie pasuje i wybornie smakuje.
Przygotowanie tego bardzo popularnego we Włoszech deseru nie zajmuje więcej niż 15 minut.

Panna cotta

PANNA COTTA

 
Składniki:
  • 500 ml śmietanki 30 proc. (śmietanka nie powinna być gęsta i nie kwaśna!)
  • cukier waniliowy lub laska wanilii
  • 3-4 płatki żelatyny
  • 2-3 duże łyżki cukru (w zależności od smaku)
Panna cotta
Przygotowanie:
Płatki żelatyny namaczam w zimnej wodzie przez 10 minut. Do garnka wlewam śmietankę, dodaję cukier i cukier waniliowy (lub laskę wanilii) i stawiam na gazie, mieszając od czasu do czasu. Do gorącej śmietanki dodaję wyciśniętą z wody żelatynę i gotuję jeszcze na małym gazie przez ok. 2-3 minuty wciąż mieszając.
Garnek z panna cottę studzę w naczyniu z kostkami lodu lub zimną wodą nie zapominając o przemieszaniu, w przeciwnym razie na wierzchu utworzy się nam brzydki kożuch. Gdy płyn jest już letni przelewam go do foremek lub szklanek i wstawiam do lodówki przynajmniej na 2-3 godziny. Przed podaniem dekoruję sosem z owoców leśnych i świeżymi owocami.
Jeśli chcecie zmniejszyć kaloryczność deseru można użyć 350 ml śmietanki i 150 ml pełnego mleka.

Panna cotta to doskonały deser na ochłodę w letnie dni i nie tylko… 
Joanna Justyna

 

Tiramisù – il dolce per eccellenza!


 

TIRAMISÙ – LA RICETTA TRADIZIONALE

 

Il tiramisù è un dolce italiano, uno tra i più famosi e apprezzati al mondo, anche se la ricetta stessa non è tanto vecchia come sembra. La prova della sua autenticità è descritta alla fine degli anni sessanta di XX-esimo secolo, è stata inventata nel Veneto, come garantiscono i ricercatori, a Treviso.
Inventatore probabilmente voleva un dolce usato per fornire l’energia che doveva sostenerci (la presenza del caffè e i tuorli d’uova), per questo il suo nome è proprio: … tirami – sù…
Deser kawowy
È un dessert al cucchiaio soffice e cremoso a base di biscotti savoiardi inzuppati nel caffè aromatizzato con un liquore e ricoperti di una crema composta dal mascarpone, i tuorli d’uova e lo zucchero, ed un tocco finale, del buon cacao amaro spolverizzato.
Un perfetto equilibrio tra ingredienti e sapori.
Il tiramisù può essere preparato in vari modi, questa ricetta me l’ha insegnata Gabriele (il mio cuoco preferito) tanti anni fa e non la cambio per nessuna altra. Mi piace tantissimo e soprattutto ai miei ospiti. Provatela anche voi.

Deser kawowy

TIRAMISÙ

 
Ingredienti:
  • 3 tuorli d’uova (uova freschissime!)
  • 3 cucchiai di zucchero + 2 cucchiai per montare la panna
  • 250 g di mascarpone
  • 250 ml panna fresca da montare
  • 3-4 goccie di essenza alimentare di rum
  • 24 pezzi di biscotti savoiardi
  • cacao amaro per spolverare
 
per la bagna:
  • 300 ml di caffè
  • 100-150 ml di liquore (Maraschino, rum o brandy)
  • 1 – 2 di cucchiaini di zucchero
  • qualche goccia di essenza alimentare di rum

 

Procedimento:
Divido i tuorli d’uova dagli albumi, utilizzando solo i tuorli, metto 3 cucchiai di zucchero e monto insieme con la frusta elettrica finché diventa uno composto chiaro e spumoso. Incorporo il formaggio mascarpone e aromatizzo con qualche goccia di essenza di rum. A parte faccio montare la panna fresca molto fredda (per mezz’ora lasciata nel congelatore) con 2 cucchiai di zucchero. La crema di mascarpone la unisco con la panna il composto dovrebbe risultare cremoso appena solido, facendo attenzione che non sia né troppo liquido né anche troppo denso. Mentre preparo la bagna metto la crema nel frigo.
In una ciottola verso il caffè 1 – 2 cucchiaini di zucchero, il liquore e poche gocce di essenza di rum.
Su di un vassoio o nel fondo della pirofila spalmo la crema di mascarpone. Poi inzuppo 3 – 4 savoiardi alla volta nel caffè per pochi secondi e dispongo sulla crema uno vicino altro e tutti in un verso. Mi raccomando non bagnate troppo i biscotti, altrimenti il dolce risulterà troppo morbido. Sullo strato di savoiardi spalmo una generosa parte di crema e dispongo il secondo strato di biscotti livellando accuratamente uno sopra altro. Per finire copro tutto con la crema rimasta, cercando di allisciare la superficie con una spatola larga. Il dolce lo metto in frigo e faccio raffreddare per almeno 2-3 ore.
Prima di gustare spolverizzo il tiramisù con il cacao amaro.

 

Deser kawowy

Consiglio:
Io preferisco usare il mascarpone nelle vaschette perché la crema risulta cremosa e morbida anche se il tiramisù rimane 2 giorni nel frigo. Il formaggio mascarpone fresco è molto buono se il dessert viene mangiato lo stesso giorno, ma dopo 6 – 7 ore nel frigo diventa denso e poco piacevole.

Tiramsù-deser kawowy

Joanna e Gabriele

 

Jego wysokość tiramisù!


 

TIRAMISÙ – PRZEPYSZNY DESER KAWOWY

 

Tiramisù to jeden z najsłynniejszych deserów włoskich, znany i lubiany na całym świecie. Jeśli nawet jest on stosunkowo “młodym” ciastem, bez wielowiekowych tradycji, to jednak podbił nasze serca, a przede wszystkim podniebienia.
Dowód autentyczności przepisu udowodniony został na koniec lat 60-tych XX wieku, a stworzony w północnych Włoszech (region Veneto – Treviso). Kreator prawdopodobnie chciał otrzymać deser służący do dostarczenia energii i wigoru (obecność kawy i żółtek jaj), stąd też bierze się jego nazwa : “tirami – sù ” co w dosłownym tłumaczeniu oznacza  pociągnij mnie (podnieś mnie)…
My Polacy powinniśmy jedynie pamiętać, że wymawiając słowo ” tiramisù “,  nie akcentujemy przedostatniej sylaby, jak to zwykle używa się w języku polskim, ale wyraźnie stawiamy akcent na ostatnią sylabę, czyli w tym przypadku ” sù ” – tiramisù_!
Tiramisù-deser kawowy
Jest to kremowy, zimny deser, sporządzony z biszkoptów namoczonych w kawie aromatyzowanej likierem i przełożonych kremem na bazie serka mascarpone, żółtek i cukru, na końcu posypany gorzkim kakao.
Tworzy idealną harmonię pomiędzy swoimi składnikami i ich smakami.
Deser kawowy
Istnieje wiele szkół przygotowywania tiramisù, tego przepisu który Wam podaje, wiele lat temu nauczył mnie Gabriele (mój ulubiony szef kuchni). Uwielbiam moje tiramisù, a co najważniejsze moi goście są zawsze pod jego wielkim wrażeniem.

 

TIRAMISÙ

 
Składniki:
  • 3 żółtka (bardzo świeże jajka!)
  • 250 g mascarpone
  • 3 łyżki cukru + 2 łyżki stołowe do ubicia śmietany
  • 250 ml śmietanki 30%
  • cukier waniliowy
  • kilka kropli esencji rumowej
  • 24 szt. długich biszkoptów (savoiard)
  • gorzkie kakao do posypania

 

Do ponczu kawowego:
  • ok. 300 ml kawy
  • 100-150 ml likieru (Maraschino, rum lub koniak)
  • 1 – 2 łyżeczki cukru
  • kilka kropli esencji rumowej
     
Przygotowanie :
Oddzielam żółtka od białek, używając tylko żółtek i ukręcam je mikserem z 3 łyżkami cukru na lekką i puszystą masę. Dodaję mascarpone oraz kilka kropli esencji rumowej i znów kręcę, by serek ładnie połączył się.
W oddzielnym naczyniu ubijam bitą śmietanę (lepiej ubija się gdy jest dobrze schłodzona – przez pół godziny trzymam ją w zamrażarce) z 2 łyżkami cukru i cukrem waniliowym.
Masę serową łączę razem z bitą śmietaną, tak by otrzymać puszystą i lekką konsystencję kremową, (nie powinna być ona ani zbyt płynna, ani też bardzo gęsta).
Krem wkładam do lodówki i przygotowuję poncz kawowy. Parzę dość mocną kawę w czajniczku włoskim (kawa bez fusów!). Jeśli kawa jest zbyt intensywna rozcieńczam ją przegotowaną wodą. Pozostawiam, aż trochę przestygnie, dodaję cukier (poncz powinien pozostać lekko gorzkawy), kilka kropli esencji rumowej i alkohol (Maraschino, rum albo koniak). Na tacy lub w podłużnym naczyniu rozsmarowuję cienką warstwę kremu. Przez bardzo krótką chwilę moczę 3 – 4 biszkopty jednocześnie w ponczu kawowym i układam je w jednym kierunku na warstwie kremu. Zalecam, aby nie moczyć ciastek zbyt mocno, w przeciwnym razie deser będzie zbyt miękki. Na warstwie biszkoptów rozsmarowuję dużą porcję kremu i układam drugą warstwę ciastek, uważając by znalazły się jedne nad drugimi, dzięki czemu później deser łatwo się kroi. Na koniec przykrywam wszystko pozostałym kremem i wygładzam powierzchnię szeroką paletą.
Deser wkładam do lodówki, by schłodzić go na co najmniej 2-3 godziny.
Przed degustacją tiramisù posypuję gorzkim kakao.
W lodówce można przechowywać je około 2 dni.

Tiramisù-deser kawowy

Joanna Justyna

 

La casa che profuma di pane appena sfornato.


 

PANE SENZA IMPASTO

 

Poco tempo fa mi sono incuriosita da una breve notizia in TV di un pane che praticamente non si impasta, con una deliziosa crosta croccante.
Trovando una ricetta interessante ho deciso di testare immediatamente. Sfornare a casa un pane fresco e fragrante è davvero divertente.
Questa semplicissima ricetta che volevo condividere con voi fu inventata Jim Lahey, un americano che è venuto a studiare la panificazione qui in Italia.
Chleb na drozdzach
Il pane è caratterizzato di un lungo processo di lievitazione, quindi per la sua preparazione viene utilizzata una pochissima quantità di lievito di birra fresco oppure lievito secco. L’impasto contiene pochi ingredienti e, ciò che è importante, non richiede una impastatura laboriosa. Non richiede affatto impastamento, è il lievito che fa il lavoro per noi e noi non dobbiamo disturbarlo. È sufficiente mescolare tutti i componenti non più di un minuto, per poi lasciare a lievitare per circa 20 ore e cuocere il giorno dopo. Senza fare nient’altro, è tutto qua! Il pane viene cotto in una pentola di ghisa pre-riscaldata con un coperchio chiuso o come faccio io in uno stampo rettangolare coperto con la carta stagnola.

Chleb bez zakwasu

A cosa si dovrebbe prestare attenzione?

L’elemento a cui dobbiamo fare attenzione è il contenuto di proteine nella farina, grazie al quale il nostro impasto cresca bene o semplicemente non ha forza di lievitare. La farina deve contenere più di 10 g, massimo 13 g di proteine ​​per 100 g di prodotto. Questi informazioni si trovano su ogni confezione della farina nella tabella nutrizionale, tra le quantità di carboidrati, grassi, ecc.. sono scritte informazioni sul contenuto di proteine ​​(ad es. 10,2 g è OK!)
Io uso diversi tipi di farine come farina di frumento tipo 0, farina di segale o integrale mescolandole a seconda di come voglio ottenere il sapore di pane. Se utilizzo la farina di segale, che contiene solo circa 8-9 g di proteine ​​compenso con farina di grano tenero tipo Manitoba con il contenuto di circa 12 g di proteine, per bilanciare il livello di proteine. In genere metto una parte di farina di segale e 2 parti di farina di frumento. Molto spesso arricchisco il mio pane con un’aggiunta di olive, semi di lino (molto salutari), semi di girasole o di zucca. Le possibilità sono tantissime, tutto dipende dai gusti.
Ho provato la ricetta molte volte e il risultato ha superato le mie aspettative già dal primo tentativo. È piacevole mangiare il pane fresco e fragrante con una crosta croccante, soprattutto se non richiede lo sforzo da nostra parte. Ora compro il pane raramente, sforno più panetti alla volta, poi affetto fresco e congelo subito.
L’odore del pane appena sfornato che si diffonde per casa e il suono della crosta, il suono che coccola le orecchie e fa un desiderio immediato di dare un morso … non hanno prezzo! …

Chleb bez zakwasu

PANE SENZA IMPASTATO

 

Ingredienti:      (per uno stampo con dimensioni 22,5 x 8 cm oppure pentola di ghisa, di cotto o di alluminio, diametro 24 cm)
  • 400 g di farina 0 (o miscela delle farine)
  •  300 ml di acqua tiepida
  •  3 g di lievito di birra fresco (oppure 1 g di lievito secco)
  •  8 g di sale
 
Preparazione:
Nella quantità di acqua sciolgo il lievito fresco. In una ciotola grande (in seguito mi servirà per l’impasto che deve avere lo spazio per crescere), verso la farina e il sale (quando usate il lievito essiccato, mescolatelo con la farina).
Se ho voglia di arricchire il gusto del mio pane con semini o olive, è un buon momento per aggiungerli. Mescolo tutti gli ingredienti secchi in modo che si diffondano uniformemente. Nella farina, faccio un buco e un po’ alla volta verso l’acqua con il lievito sciolto, quindi con poche girate con un cucchiaio aspetto che la farina abbia assorbita tutta l’acqua. E nient’altro! Il gioco è fatto.
Appena mi rendo conto che l’acqua è stata assorbita, copro la ciotola con la pellicola trasparente e metto a parte in un luogo caldo per lievitare almeno 16 ore ad un massimo di 20 ore. Durante questo tempo l’impasto dovrebbe raddoppiare il suo volume. Il giorno dopo preparo il piano di lavoro cospargendolo con la farina, rovescio con cura la ciotola con l’impasto aiutandomi con una spatola. L’impasto risulta molto appiccicoso, sulla parte superiore nuovamente metto un velo di farina e formo alcune pieghe sui tutti quattro lati del impasto, come piegare il libro (leggermente allungando i lati). L’operazione possiamo ripetere due volte. Delicatamente faccio formare il panetto.
Su un vassoio con il canovaccio pulito metto un po di farina sopra e trasferisco l’impasto per facilitarmi dopo nel operazione di ribaltamento nel interno dello stampo (padella). Infarino il panetto anche sulla parte superiore perché non deve essere appiccicoso.
Copro con un canovaccio e lascio a lievitare ancora per un’ora e mezza ad un massimo di tre ore. Riscaldo il forno a 240-250 ° e metto la teglia vuota (pentola) per 10 minuti in un forno ben caldo. Quindi, con i guanti, rimuovo lo stampo caldo e trasferisco subito l’impasto, rovesciando in modo che la parte superiore (liscia) del pane si trovi sul fondo della forma.
Mettere il pane bene infarinato in una teglia calda evita che si attacchi alle pareti, non abbiamo più bisogno di ungere la teglia o mettere la carta da forno.
Prestando attenzione a non scottarsi, copro lo stampo con una foglia di alluminio (o la pentola con il coperchio) e la metto per i primi 25 minuti nel forno statico a 250 °. Passati 25 minuti tolgo carta stagnola e continuò la cottura per altri 20-25 minuti senza coperchio, per fare dorare il mio pane.
Lo tiro dal forno e dallo stampo ancora caldo appoggiando sulla griglia da cucina per farlo raffreddare (si toglie facilissimo).
Il pane è dorato, appetitoso con una deliziosa crosta croccante, ha un buon profumo e … non si riesce a resistere di non assaggiarlo.

Chleb bez zakwasu

Joanna e Gabriele

 

Dom pachnący świeżym chlebem.


 

PIECZYWO BEZ ZAKWASU I BEZ WYRABIANIA CZYLI JAK UPIEC CHLEB NIEWIELKIM WYSIŁKIEM.

 
Nie tak dawno temu w telewizji natknęłam się na krótką wzmiankę o chlebie z pysznie chrupiącą skórką, który wypieka się bez zakwasu i praktycznie bez wyrabiania. Zainteresowana tematem, zaczęłam drążyć go i znalazłam przepis, który koniecznie postanowiłam wypróbować. Upiec samemu w domu taki świeżutki, pachnący chlebek, to naprawdę frajda.
 Chleb bez zakwasu
Przypominam sobie czasy za komuny, kiedy to na półkach sklepowych, nie wiem dlaczego, był tylko czerstwy chleb! Gdy raz na pół roku, najczęściej na święta, udało się w końcu “wystać” świeże pieczywo, nie mogliśmy doczekać się, by odkroić przylepki i zajadać się zwyczajnym chlebkiem z masłem!
Ha!.. ależ to był przysmak!
Gdybym to wtedy wiedziała, że upieczenie chleba nie musi być wcale takie skomplikowane…

 

Chleb bez zakwasu
Ten niezwykle prosty przepis, który chciałam Wam przekazać został wymyślony przez Jim’a Lahey’a Amerykanina, który szlify piekarnicze zdobywał we Włoszech. Chleb charakteryzuje się długim procesem wyrastania, z tego też względu do przygotowania jego używa się bardzo małej ilości drożdży świeżych bądź suszonych “instant”. Ciasto zawiera niewiele składników i co ważne nie wymaga pracochłonnego wyrabiania. Nie wymaga w ogóle wyrabiania, to drożdże wykonują za nas całą robotę i nie należy im w tym przeszkadzać. Wystarczy połączyć ze sobą wszystkie składniki, co zajmuje około minuty, następnie można wygodnie usiąść w fotelu np. przed telewizorem, następnego dnia iść do pracy, a po powrocie ciasto wstawić do piecyka i już! Chleb piecze się w nagrzanym wcześniej naczyniu żeliwnym z przykrywką bądź tak jak to robię w zwykłej blaszanej foremce przykrytej folią aluminiową.
Chleb bez zakwasu

Na co należy zwrócić uwagę?

Ważną sprawą jest dobór mąki. Elementem, na który koniecznie musimy zwrócić uwagę jest zawartość białka (proteiny) w mące, to ono powoduje że nasze ciasto ładnie wyrasta, bądź po prostu nie chce rosnąć. Mąka powinna zawierać więcej niż 10 g, maksymalnie 13 g białka na 100g produktu. Informacje takie znajdziecie na każdym opakowaniu w tabeli wartości odżywczych, pomiędzy ilością tłuszczów, węglowodanów itp.  jest także informacja o zawartości protein  ( np. 10,2 g jest już OK! )
Używam różnych gatunków mąk pszennych (typ 750, 650), używam mąki, razowej, żytniej czy pełnoziarnistej mieszając je pomiędzy sobą, w zależności od tego na jaki chleb mam właśnie ochotę. Jeżeli chcę użyć mąki żytniej, która zawiera tylko ok. 8-9 g białka mieszam ją z mąką pszenną typu manitoba (z zawartością ok. 12g białka), aby wyrównać poziom protein (najczęściej daję jedną część mąki żytniej i 2 części pszennej). Bardzo często też wzbogacam moje wypieki dodatkiem oliwek, siemieniem lnianym (bardzo zdrowym), ziarnami słonecznika czy dyni. Kres możliwości tkwi w naszej głowie.
Przepis wypróbowałam wiele razy i już za pierwszym podejściem efekt przerósł moje oczekiwania. Ależ fajnie zajadać się świeżutkim, pachnącym chlebem z genialnie chrupiącą skórką, zwłaszcza, że nie wymaga on dużego nakładu pracy. Teraz już rzadko kiedy kupuję pieczywo w sklepie. Piekę kilka bochenków naraz, a potem pokrojony na świeżo oczywiście zamrażam.
Zapach pieczonego chleba unoszący się w domu i dźwięk chrupiącej skórki, dźwięk który rozpieszcza uszy i sprawia natychmiastową chęć ułamania choćby małego kęsa… nie mają ceny!…

 

Chleb bez zakwasu

 

CHLEB NA DROŻDŻACH  BEZ ZAKWASU

 
Składniki:      (forma o wym.  22,5  x  8 cm)
  • 400 g mąki (o zawartości protein powyżej 10 g )
  •  300 ml letniej wody
  •  3 g drożdży świeżych bądź 1 g drożdży suszonych instant
  •  8 g soli

 

Przygotowanie:
W odmierzonej letniej wodzie rozpuszczam świeże drożdże. Do dużej miski, tak aby później ciasto miało miejsce gdzie wyrosnąć, wsypuję mąkę i sól (jeśli używamy drożdże suszone mieszamy je z mąką). Gdy chcę wzbogacić smak mojego chleba ziarnami czy oliwkami, jest to dobry moment, aby dołączyć również dodatki. Mieszam wszystkie suche składniki ze sobą, aby rozłożyły się równomiernie. W mące robię dołek i powoli wlewam zaczyn ze świeżymi drożdżami zarabiając łyżką, tak aby mąka wchłonęła całą wodę. I nic poza tym! Gdy widzę, że woda wchłonęła się już cała, przykrywam miskę folią i odstawiam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na conajmniej 16 godzin do 20 godzin maksimum. W tym czasie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Następnego dnia przygotowuję stolnicę opruszając ją hojnie mąką, ostrożnie przekręcam miskę z ciastem i przekładam je pomagając sobie szpatułką. Ciasto jest lepiące i rzadkie, obsypuję je po wierzchu mąką i formuję kilka zakładek ze wszystkich czterech stron typu składanie książki (lekko rozciągając go). Czynność można powtórzyć dwukrotnie. Formuje chlebek delikatnie podwijając brzegi pod siebie.
Na tacy rozkładam czystą kuchenną ściereczkę, dobrze oprószam ją mąką i przekładam na nią chleb, który również po wierzchu obsypuje mąką, tak aby nie kleił się. Przykrywam drugą ściereczką i odstawiam powtórnie do wyrośnięcia na półtorej godziny (do trzech godzin maksymalnie). Nagrzewam piecyk do 240-250° C i do rozgrzanego już piecyka wkładam pustą formę (lub naczynie w którym będę piekła chleb) na 10 minut. Po czym w rękawiczkach ostrożnie wyjmuję gorącą brytfannę i natychmiast przekładam chleb, przekręcając go w ten sposób, by wierzch chleba znalazł się na spodzie naczynia. Włożenie omączonego chleba do gorącej brytfanny zapobiega przywieraniu go do ścianek, nie musimy naczynia, ani dodatkowo natłuszczać, ani też wykładać papierem. Uważając by nie poparzyć się, formę przykrywam folią aluminiową (lub naczynie pokrywką) i wkładam do piecyka na pierwsze 25 min. o tem. 250°C  bez termoobiegu. Po upływie 25 minut zdejmuję folię i piekę dalsze 20-25 min. bez przykrycia, aby ładnie przyrumienić mój chlebek. Wyjmuję go z piecyka i gorący z formy na kratkę kuchenną do wystygnięcia (odchodzi bardzo łatwo).
Chleb jest rumiany, z przepysznie chrupiącą skórką, pięknie pachnie i… nie można się od niego oderwać.

Chleb bez zakwasu

Joanna Justyna