Gołąbki z mięsem i pieczarkami w liściach z kapusty włoskiej


GOŁĄBKI

Gołąbki w moim rodzinnym domu to sobotnio-niedzielny obiad. Odkąd pamiętam mamusia robiła je zawsze i rygorystycznie z kapusty włoskiej. Powód był jeden, bardzo prozaiczny, nasz tatuś po prostu nie lubił białej kapusty.
Ten smak wyniosłam z domu, a smaki z dzieciństwa pozostają głęboko w naszym umyśle i gdzieś w podświadomości wędrują z nami przez życie.

Oprócz tego wydaje mi się, że liście kapusty włoskiej są delikatniejsze, kruche i zarazem bardziej wytrawne w smaku, to znaczy nie mają tej charakterystycznej nuty słodkości, która towarzyszy białej kapuście.
Drugą ważną regułą mojej mamusi było to, że robiła gołąbki mięsne w stu procentach (wieprzowe mięso mielone) czyli bez dodatku kaszy czy ryżu.
Po wielu latach wzbogaciłam ten farsz dodając lekko przesmażone pieczarki, w stosunku około 2:1 czyli 2 części mięsa do 1 części grzybów. Pieczarki są mielone razem z mięsem, podsmażoną cebulą i czerstwą bułką. Według mnie grzyby fantastycznie podkreślają smak tej potrawy. Spróbujcie, naprawdę polecam.
Ze względu na to, że jest to obiad dość pracochłonny, dlatego też warto przygotować go większą ilość. Mama  zawsze kupowała wielką główkę kapusty, tak aby wyszedł duży garnek. Gołąbki zostawały na następny dzień, kiedy to przechodziły swoimi wszystkimi aromatami. Dzień póżniej były najsmaczniejsze!

Teraz też zawsze robię ich więcej i zamrażam w porcjach, by później mieć gotowy, pyszny i szybki obiad. Nie zalecam jedynie przetrzymywania potrawy w zamrażalniku dłużej niż 2-3 miesiące, ze względu na kapustę, która po tym okresie może stracić swoje walory smakowe.
Krótko przed podaniem rosół, w którym gotowały się gołąbki podprawiam sosem pomidorowym z odrobiną mąki. Sos powinien być aksamitny i delikatny. Na samym końcu, jako doskonały finał, dodaję posiekany koperek i jeszcze na moment doprowadzam do zagotowania, tak by pozostawił swój piękny aromat. Zielony koper nadaje tej potrawie swoją niepowtarzalność.
Gołąbki to kolejne polskie danie niezwykle doceniane przez zagranicznych turystów. Swego czasu pracując w Austrii podbiłam tą potrawą podniebienia Austriaków. Pamiętam, gdy podałam je naszemu sąsiadowi, oprócz tego, że zjadł ich 4, to poprosił jeszcze o porcję na wynos. Był zachwycony tym smakiem. POLSKA KUCHNIA GÓRĄ!

 

GOŁĄBKI Z MIĘSEM  I PIECZARKAMI W LIŚCIACH Z KAPUSTY WŁOSKIEJ

 

Składniki :           ( ok. 25 sztuk )
  • 1 duża główka kapusty włoskiej (ok. 1,5 – 2 kg)
  •  ok. 600 – 700 g  wieprzowego mięsa mielonego
  •  250 – 350 g pieczarek
  •  1-2 cebule
  •  1 jajko
  •  2-3 czerstwe kajzerki
  •  1 łyżeczka majeranku
  •  1-2 liście laurowe
  •  sól i pieprz do smaku
  •  2-3 łyżki oleju rzepakowego
Sos pomidorowy:
  • 5-8 łyżek doprawionego sosu pomidorowego
  •  ok. 1 łyżki mąki do zagęszczenia sosu ( w zależności od ilości płynu )
  •  garść zielonego, posiekanego koperku
Przygotowanie:
Kapustę oczyszczam z ewentualnych, zwiędłych liści i płuczę ją. Ostrym i spiczastym nożem głęboko wycinam głąb kapusty. Zagotowuję wodę w dużym garnku ok. 2-3 jego wysokości. Ostrożnie wkładam kapustę i parzę ją na bardzo małym ogniu przez ok. 20 min. Po upływie połowy czasu, dobrze jest delikatnie przekręcić główkę kapusty, by sparzyła się równomiernie. Odcedzam, uważając by nie uszkodzić liści i pozostawiam do ostygnięcia.
W międzyczasie przygotowuję farsz. Bułki namaczam w letniej wodzie ( nie w mleku! ). Obieram pieczarki i cebulę, bardzo drobno siekam i krótko podsmażam na oleju, osobno pieczarki i osobno cebulę ( można smażyć duże kawałki i zmielić wszystko w maszynce razem z mięsem i namoczonymi bułkami ). Pozostawiam do przestygnięcia.
Namoczone kajzerki dokładnie odciskam z wody i drobno szatkuję.
Do dużej miski wkładam mięso mielone, pieczarki, cebulę i odciśnięte bułki. Wbijam 1 jajko, dodaję majeranek oraz doprawiam solą i pieprzem. Wszystko dokładnie wyrabiam ręką lub widelcem. Farsz z mięsa mielonego lubi być wyrabiany przez jakiś czas, by wszystkie składniki dobrze połączyły się ze sobą.

Następnie z ostygniętej główki kapusty ostrożnie oddzielam wszystkie liście i z każdego z nich ( oprócz tych najmniejszych ) ścinam twardy, zgrubiały nerw, uważając zawsze, by żadnego nie uszkodzić. W razie “wpadki” na powstałą dziurkę kładę mały listek ze środka główki. Na każdy liść kapusty nakładam porcję mięsa, a następnie składam do środka lewą i prawą stronę liścia, po czym ściśle zawijam w roladę, mając na uwadze to by mięso nie wydostało się na boki. Ilość nałożonego farszu zależy od wielkości liścia. Używam wszystkich liści, które uda mi się  zawinąć, nie zważając na to, że w moim garnku znajdą się większe i mniejsze porcje. Gdy przygotuję już wszystkie gołąbki, w dużym naczyniu rozgrzewam olej i układam je ścisło obok siebie. Zazwyczaj wychodzą mi 2-3 warstwy. Całość zalewam gorącą wodą do około 3/4 wysokości ostatniej warstwy gołąbków. Doprowadzam do zagotowania i zmniejszam gaz do minimum. Dodaję liść laurowy, solę i pieprzę do smaku. Gotuję na małym ogniu przez ok. 1,5 – 2 godz.

Gdy gołąbki są już gotowe, odlewam część powstałego rosołu i podprawiam go dobrym sosem pomidorowym ( 5-8 łyżek w zależności od intensywności sosu i własnego gustu). Całość zagęszczam mąką. Sos powinien być aksamitny i niezbyt gęsty. Koryguję smak solą i pieprzem, jeśli to konieczne. Przekładam do garnka z sosem tą ilość gołąbków, którą mamy zamiar zjeść i dodaje garść posiekanego, zielonego koperku. Gotuję jeszcze przez krótką chwilę i gorące podaję  do świeżego pieczywa. Na talerzu gołąbki polewam sosem pomidorowym i dekoruję piórkami kopru.
Jest to również doskonały obiad  na rodzinne uroczystości. Możemy przygotować go dzień wcześniej, a później jedynie podgrzać i zamiast stać w kuchni, usiąść przy stole razem z gośćmi.
Joanna Justyna

 

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato.