Szarlotka – kròlowa polskich wypiekòw!?

 


CO POWIECIE NA SZARLOTKĘ ?

Jest to ciasto,  które  smakuje o każdej porze roku. Jabłka są dostępne w zasadzie przez cały czas, więc nie ma z tym problemu.
W domu popularnie nazywaliśmy ją jabłecznikiem. Była w naszym żelaznym repertuarze ciast, które piekło się co sobotę, aby na niedzielę było coś “słodkiego”.  I teraz też przygotowuję  ją bardzo często. Gabriele tak polubił to ciasto, że smakuje mu nawet na śniadanie do kawy z mlekiem, a dekorowane bitą śmietaną udaje tort urodzinowy.
Torta di mele con cannella
Do szarlotki najlepsze są jabłka kwaśne jak antonówki czy szara reneta. Moja mamusia kiedyś nie dusiła ich, tarła jedynie na tarce, doprawiała cukrem i cynamonem, i piekły się dopiero razem z ciastem. Odkąd mieszkam za granicą przepis przeszedł wiele ewolucji, trochę z konieczności, a trochę w dążeniu do doskonałości.

W Polsce mamy do wyboru setki odmian jabłek. I nie widzimy nic w tym wyjątkowego, gdy prosimy o papierówki, lobo, antonówki, szarą czy złotą renetę.
Mele
Pamiętam, gdy zapytałam sprzedawczynię, w sklepie warzywnym we Włoszech:  – jaki to gatunek jabłek? – Spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem i wzruszając ramionami odpowiedziała:   – JABŁKA! –  Nie ma się czemu dziwić. Tak samo jest z pomarańczami w Polsce.  Dla nas  pomarańcze to pomarańcze! A tutaj, zwłaszcza na południu kraju, mają dziesiątki ich odmian.
Teraz nie zastanawiam się już nad gatunkiem tych owoców, smak reguluje dłuższym lub krótszym czasem duszenia, ilością cukru, a gdy trafią się Wam jabłka naprawdę słodkie, kilkoma kroplami soku z cytryny.
Wypróbowałam również wiele  przepisów na  ciasto i najlepiej odpowiada mi kruche typu 3,2,1… to znaczy: 3 części mąki, 2 części masła i 1 część cukru, nie dodaję ani białka, ani mleka, nie wymaga też dodatku proszku do pieczenia, a ja nie lubię bez wyraźnej potrzeby wykorzystywać dodatkòw chemicznych. Ciasto wychodzi bardzo delikatne i rozpływa się w ustach.
Tak więc do dzieła!

Torta di mele con cannella - szarlotka

SZARLOTKA – królowa polskich ciast!? – chyba tak!    (przepis na tortownicę o średnicy ø 26 cm)

 
Składniki
Ciasto kruche:
  • 300 g mąki
  • 200 g masła (koniecznie temp. pokojowa – miękkie)
  • 100 g cukru
  • 1 żółtko (białko posłuży nam później do przełożenia warstwy między jabłkami)
  • cukier waniliowy
  • tarta skórka z cytryny (fantastycznie wzbogaca smak ciasta)
  • szczypta soli
  • cukier puder do dekoracji
Masa jabłkowa:
  • 1,5  kg  jabłek najlepiej kwaśnych (do innych gatunków dodajemy po prostu mniej cukru)
  • ok. 150 g cukru (do smaku, wszystko zależy od kwaśności jabłek)
  • ok. 1 łyżeczki cynamonu w proszku
Przygotowanie:
Na stolnicę lub do większej miski wsypać mąkę, cukier i cukier waniliowy, dodać miękkie masło (temp. pokojowa), żółtko, szczyptę soli i zetrzeć skórkę z cytryny. Ze składników szybko zagnieść ciasto i uformować kulę. Ciasta kruchego nie powinno długo się wyrabiać, ponieważ po upieczeniu robi się twarde. Podzielić na 2 części. Jedną porcję owinąć od razu w folię, ktòra posłuży nam na spòd  szarlotki, drugą w misce dość szybko i sprawnie rozkruszyć w palcach. Ja dodaję  mąki-na czubek łyżki, wówczas  ciasto rozdrabnia się lepiej i wychodzi ładna kruszonka. Miskę przykrywamy folią i obie części ciasta wkładamy do lodówki na ok. pół godziny żeby się schłodziły.
W tym czasie umyć i obrać jabłka, pokroić w nieregularną kostkę i udusić w garnku z dodatkiem cukru. Stawiam na małym ogniu i nie dodaję wody. Od czasu do czasu trzeba przemieszać. Pod koniec dodać łyżeczkę cynamonu. Gdy tylko jabłka stracą swoją kruchość należy zdjąć je z ognia i odstawić by przestygły. Czas duszenia zależy od odmiany jabłek i ich twardości. Przygotować blachę (okrągłą bądź prostokątną) wyłożyć papierem do pieczenia albo  wysmarować masłem. Wyjąć ciasto z lodówki i rozwałkować  część przeznaczoną na spód, ponieważ ciasto jest delikatne, nie przejmujcie się gdy będzie się rwało przy przenoszeniu na wałku. Wszystkie kawałki starannie posklejacie na dnie tortownicy tak by nie pozostały przerwy. Następnie wyłożyć przestygnięte jabłka. Białko, które pozostało nam z ciasta, ubić na sztywną pianę z małym dodatkiem cukru, po czym rozsmarować na masie jabłkowej.
Na koniec rozsypać równomiernie przygotowaną wcześniej kruszonkę. Wstawić do nagrzanego piecyka ok. 170-180 C. Piec, aż szarlotka nabierze ładnego złotego koloru ok. 50 min. Wyjąć z piecyka i gdy ciasto przestygnie posypać na wierzchu cukrem pudrem.
Życzę Wam królewskich wrażeń na podniebieniu.

Joanna Justyna

 

Lascia un commento

Il tuo indirizzo email non sarà pubblicato.